wtorek, 18 marca 2014

Rozdział 19

5 komentarzy = nowwwy rozdział :)



* Oczami Melanie *

Jechaliśmy po wyboistej drodze, z wieloma dziurami, przez co moja głowa waliła o drzwi samochodu. Tak, byłam w samochodzie, gdzieś tam słyszałam pacujący silnik i koła.
Ale nie widziałam niczego więcej.
Mogłam wyczuć czarną opaskę na moich oczach, ręce miałam związane jakimś sznurkiem, a moje wnętrzności wręcz płonęły. Wewnątrz czułam niemiłosireny ból, jakby ktoś kuł mnie igłami od środka. W pewnym momencie samochód mocno się zakołysał, jakby wjechał na ogromną dziurę. Walnęłam kolejny raz glową o coś twardego, i upadłam na fotele obok. Jednak cały czas sparaliżowana strachem nie wydobyłam z siebie żadnego dźwięku.
- Kurwa, uważaj!- usłyszałam wkurzony, męski głos.
- Stary, uspokuj się, to nie przeze mnie, ta droga jest gówniana- odpowiedział jeżcze niższy, męski głos. Kierowca wydawał się jednak spokojniejszy.
- Dobra, nie ważne, pośpiesz się zanim się obudzi
- Ile mamy jeszcze czasu?- zapytał facet o niskim barytonie.
- Kilkanascie minut- dobra Mel, masz kilkanaście minut na uratowanie samej siebie. Zaczęłam szarpać związanymi za plecami dłońmi i wyginać je w różne strony w celu wyplątania ich ze sznurka. Na moje szczęście nie było tak źle jak myślałam: po chwili udało mi się wyślizgnąć nadgarstki ze linki. Myśl Mel, myśl, co możesz zrobić? Powoli usiadłam z tyłu, tak żeby żaden z mężczyzn mnie nie zauważył. Byli skupieni na jeździe. Z tego co usłyszałam głos kierowcy wydobywał się z faceta siedzącego tuż przede mną. Nie myśląc dłużej gwałtownie wyciągnęłam ręce przed siebie i wcisnęłam palce oraz paznokcie w twarz mężczyzny. Usłyszałam krzyki, kolejki przekleństw, ktoś próbował odciągnąć moje dłonie, jednak ja włożyłam całą siłę we wciskanie ich jak najbardziej w skórę i oczy kierowcy. Po chwili do moich uszu doszedł przeraźliwie głośny trzask i wszystko dookoła zaczęło się kręcić, turbować i rozwalać.

* Oczami Harry'ego*

-Widziałeś Mel?- zapytałem Zayn'a, którego wreszcie udało mi się znaleźć między masą upitych ludzi. Tańczył z Emily na parkiecie.
- Co? Nie, nie widziałem...- odpowiedział luźno, jednak ja zaczynałem się martwić. Brunetka również pokręcił przecząca głową.
- Poszła do łazienki, gdy gadałem z Ed'em, ale to było jakieś 20 minut temu...
-Może się zgubiła, albo coś.
-Nie wiem...- przeczesałem nerwowo palcami po włosach- nie ważne, bawcie się dobrze, a ja jej poszukam- odpowiedziałem i ruszyłem na górę. Może rzeczywiście gdzieś się zgubiła... to w sumie duży dom, prawda?
Sypialnia, biuro, pokój, pokój, nadzy ludzie w pokoju, pokój, sypialnia. W łazience też nic. Zero Melanie. 
Gdzie ona, kurde, jest?? 
- O hej, Lou widziałeś Mel?- lekko odetchnąłem z ulgą na widok mojego przyjaciela.
- Wiesz co, ostatni raz widziałem ją jak gadała z jakimś facetem, a później chyba pili drinki, czy coś... może wyszła?
- Nie sądzę... chyba powiedziała by mi, prawda? W końcu niby przyszliśmy tu razem...- przejechałem dłonią po włosach. Kolejny raz.- to się wydaje trochę dziwne, jak myslisz?
- Nie wiem... spytaj się kogoś przy wyjsciu, moze ją widzieli, chociaż i tak wydaje mi się, że na pewno gdzieś tu jest, zobacz: jest tu z jakieś 500 osób
- Może, rzeczywiście masz rację... nie potrzebnie panikuję. Poszukam jej jeszcze raz na dole, najwyzej później zapytam kogoś.
- Spoko stary, nie martw się. To duża dziewczynka- chłopak wyszczerzył się i poklepał mnie po plecach, nastepnie ruszył w przeciwnym kierunku do czekajacej na niego Eleanor. Ja natomiast probowałem się uspokoić i myśleć racjonalnie. Zszedłem z powrotem na dół i udałem się do kuchni. " Wyluzuj Harry, tak jak mówił Louis, jest tu masa ludzi, Melanie napewno nigdzie nie wyszła. Niepotrzebnie panikujesz, zaraz ją znajdziesz" - tłumaczyłem sobie w myślach, lecz to zbytnio nie pomagało. Miałem złe przeczucie. Po nastepnych kilkunastu minutach nieudanego poszukiwania wypatrzyłem w tlumie rudą czuprynę Ed'a, stojacego przy wyjściu. No cóż, kurde, bede chodził jak ten palant i pytał się każdego po drodze " Hej, widziałeś może moją przyjaciółkę, która dziwnym trafem poszła do kibla i nie wróciła?". Z drugiej strony mam nadzieję, że może on wie, gdzie jest blondynka. Przecisnąłem się przez tłum, aż w końcu dostałem się na drógą stronę sporego pomieszczenia.
- Ed, widziałeś Melanie?- zwróciłem na siebie uwagę chłopaka.
- Melanie?- no tak, jego pamięć- pierwsza klasa.
- Ta blondynka, z którą tu przyszedłem, i którą przedstawiłem ci kilka godzin temu- wyjaśniłem
- Ach tak, czekaj... ona przyszła tu z tobą?- zapytał ze zdziwieniem
- Tak, a co w tym dziwnego?
- To jakim cudem wyszła ze swoim chłopakiem?- Co?!
- Wyszła?! Poza tym ona nie ma chłopaka- prawda? Chyba by mi powiedziała.
-Wyszła to średnie określenie. Nie widziałeś? Jakąś godzinę temu widziałem jak wynosił ją stąd jakiś facet. Chyba zemdlała, myślałem, że to jej chłopak- co kurwa?! Nie, nie, nie, nie, nie.
- Dzięki Ed, ja już spadam - rudzielec otworzył buzię, by coś powiedzieć, ale już tego nie usłyszałem, ponieważ jak torpeda ruszyłem ku wyjściu. Po kilku sekundch stałem już przy samochodzie Liama. No tak, nie mam kluczyków... Pośpiesznie wyjąłem ze spodni komórkę i wykręciłem numer bruneta.
- Co jest Harry? - usłyszałem głos na wpół-pijanego Liama
- Stary, błagam cię przyjdź do samochodu, czekam tutaj- taa... panikuję
- Ale co się stało?- nie wydawał się zbyt wzruszony
- Powiem ci jak przyjdziesz, ale TERAZ! - prawie krzyknąłem
- Już idę, spoko, tylko nie dostań ataku paniki i nie uduś mi się tam czasem- zażartował, po czy się wyłączył. Po kilku minutach, które wydawały się wiecznością zauważyłem mojego przyjaciela.
- Dobra, a teraz gadaj o co chodzi?- zapytał, gdy podszedł do mnie i oparł  się ręką o dach pojazdu. Miał przeszklone oczy i wypieki na twarzy, jednak nie wyglądał na bardzo upitego. 
- M-Melanie, jakiś facet wyniósł ją z imprezy, szukałem jej przez jakąś godzinę, później złaapałem Ed'a i on mi o wszystkim opowiedział. Najprawdopodobnie Mel zagadał jakiś chłopak, pewnie dosypał jej czegoś do drinka, ona zemdlała, a on ją wyniósł.  
- Co?!- po tym jak przetworzył sobie informacje na jego twarzy pojawił się szok, podobny do mojego.
- Musimy ją znaleźść- zabrałem mu kluczyki z ręki i otworzyłem drzwi samochodu
- Hej Harry, powoli, pomyśl racjonalnie. Jest środek nocy, my jesteśmy pijani i nawet nie wiemy gdzie jechać. Wezwijmy policję- rzeczywiście to trochę nierozsądne, ale w tej chwili to nie ważne. Muszę ją znaleźść.
- Liam, wierzysz w te pierdoły?  Zanim policja przyjedzie, ogarnie sytuację i zacznie działać minie kilka godzin, to nic nie da, tylko pogorszy sprawę- wsiadłem do środka i próbowałem wcelować kluczykami do stacyjki
- Nie pozwolę ci prowadzić po pijanemu- powiedział ostrzegawczo i odebrał mi drobny sprzęt
- Cholera Liam, daruj sobie rozsądek, nie rozumiesz?! - chyba krzyknąłem-Jej może się coś stać. Nie jestem pijany, wypiłem najwyżej dwa drinki, jakieś dwie i pół godziny temu. Oddawaj kluczyki i jeśli chcesz mi pomóc to nie pieprz, tylko wsiadaj obok. - powiedziałem może zbyt ostro, ale brunet posłusznie zwrócił mi mały sprzęt, który po chwili wylądował w stacyjce, odpalając silnik. Chłopak usiadł na siedzeniu dla pasażera i pochwili wyjechaliśmy na drogę. Nie wiem jak, nie wiem gdzie, ale znajdę ją. Muszę ją znaleźć.

---------------------------------------------
Trochę krótki.... Za błędy przepraszam.
Następny MOŻE w przyszłym tygodniu... zależy od komentarzy :)

Weris<3

5 komentarzy:

  1. Nareszcie..... Cieszę się że kontynuujesz!! Kurcze porwali Mel nie no to nie jest śmieszne, ale pewnie Harry w lśniącej zbroi z Mleczkiem Cif uratuje ją .(taki mały żarcik) Ale tak na serio to jestem zaskoczona obrotem akcji czekam na next!!! Tylko nie każ czekać tak długo jak przedtem, bo chyba eksploduję!! :) ~Fran

    OdpowiedzUsuń
  2. No po prostu rewelacja. Ja powiem tak: Nie wierze w to co właśnie zrobiłaś!! Naprawdę zaskoczyło mnie to że Mel porwali. Pewnie ją Harry z Liamem znajdą . A tak wracając do rzeczywistości to świetny rozdział więc życze weny i czekam next'a

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie no super prosze cie , nie kaznam czekac :( pisz juz noooooooooo ! Czekam ! / @NikaMaja

    OdpowiedzUsuń
  4. Suuuuuper rozdział czekam na next!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam twój blog czekam na next szybkoooo!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń